<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Fryderyk Wilhelm Foerster">
<author_1="Erich Lampey">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="2">
<date="1951-02-25">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W sercu był dawno Europejczykiem, obecnie został nim również zewnętrznie. Z wyjątkiem paru lat monachijskich żył odtąd za granicą. W 1896 wyjechał do Zurichu, jako generalny sekretarz Międzynarodowego Związku Etycznego. Swoje główne zadanie widział w wychowywania młodzieży i dorosłych. Jego moralno-pedagogiczne kursy i wykłady cieszyły się wielkim powodzeniem. W 1899 r. miał wykład inauguracyjny na uniwersytecie zurichskim na temat: "Machiavelli moralność polityczna". Będąc pod wpływem Camte'a i Spencera, reprezentował etykę ewolucyjną, ale podkreślał niewystarczalność bezreligijnego wychowania. W 1900 r. wypowiedział się jako „wyznawca nauki Jezusa''. Stawał się coraz bardziej wierzącym chrześcijaninem. Powszechność Kościoła katolickiego coraz silniej go pociągała. W książce Christus und das menschliche Leben. („Chrystus a życie ludzkie") okazał się zwolennikiem żywego i czynnego chrześcijaństwa. Gdy w Menschheit ukazał się artykuł zwracający się w obelżywej formie przeciw klerowi katolickiemu, Foerster zerwał swoje stosunki z tym pismem, którego współpracownikiem był od wielu lat. Jego poglądy polityczne stawały się coraz bardziej chrześcijańskie, mimo że sam nie związał się z żadnym kościołem. Odrzucał wszelką politykę siły i podkreślał szacunek dla prawa słabszych. W wojnie nie widział bohaterstwa; tylko „upojenie samoofiarą". Wierzył w „światową potęgę ukrzyżowanych" "Chrystus umarł także za państwa" — cytował za Adamem Mullerem. Już przed pierwszą wojną światową wołał do wiedeńskich studentów (1914) "Nie macie śpiewać Deutschland uber alles; macie myśleć o innych, obcych ludziach w waszym państwie i nie prowokować ich". Miał silnych przeciwników tak po protestanckiej, jak i po katolickiej stronie. Protestanci (H. Buchsel) zarzucali mu idealizm i katolicyzm, katolicy (R. Stoelzle, a zwłaszcza dziekan katedry ks. F. Kiefl) brak niemieckiego idealizmu, pragmatyzm i symbolizm zamiast wiary chrześcijańskiej.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
